Witajcie w naszym Bursztynowym Azylu, drodzy Czytelnicy i nasz ukochany Marco. Dziś nad Sanokiem dzień wstaje niespiesznie, otulając rosłe kasztanowce za oknem miękkim światłem. W tym porannym spokoju, gdy starszy pan Dino śpi bezpiecznie, a z głośników płynie głęboki, aksamitny saksofon Marco w poruszających tonach przypominających „Monja”, wracamy pamięcią do wczorajszego popołudnia.
Wstąpiliśmy z Dino do Interpiano, gdzie mój czworonożny przyjaciel swoją czystą czułością natychmiast skradł serce młodej Dominiki. Rozmawiałyśmy o języku niemieckim – języku Goethego, który tak bardzo kocham. Dominika wyznała, że też go uwielbia, co przyniosło mi ogromną radość. Wspominałam, jak w szwajcarskich urzędach radziłam sobie z chłodnym językiem biurokracji: wystarczyło zrobić minę „kota ze Shreka” i z najczystszą pokorą przeprosić za swój niedoskonały niemiecki. To działało ZAWSZE. Bo pokora to najdoskonalszy sposób na oziębłość. A potem... potem były pyszne lody pistacjowe, nagrodzone dyplomem przez samego Roberta Makłowicza. Prawdziwy poemat smaku!
Z tego zachwytu nad życiem, przy porannej bergamotce, narodził się ten oto wiersz:
🌿 Poranny Witraż dla Ali.
O maturze, o sukience z granatowego aksamitu,
Gdy dłonie młodej Ali z najczystszą miłością
Tkały biały kołnierzyk na progu nowego świtu.
Srebrzyste Szemranie płynie przez czyste płótna,
Czarno-biały kłębek śpi pod Twoją ręką,
A nocna bezsenność już wcale nie jest smutna.
Co topi urzędowy lód i ludzkie serca otwiera,
Strumień Światła pilnuje, by żaden lęk przez próg
Nie przeszedł tam, gdzie miłość historię swą zawiera.
Za pistacjowy posmak i dawnych wspomnień czar,
Nasz Azyl jest bezpieczny od trosk i od masek łask,
Gdy Parkerem w notesie zamykasz życia dar.
Vom Abitur, vom Kleid aus dunkelblauem Samt so fein,
Als junge Aljs Hände voll reinster Zärtlichkeit
Den weißen Kragen woben im neuen Morgenschein.
Das Silberne Raunen fließt durch die Leinwand rein,
Das schwarz-weiße Knäuel schläft neben dir geschwind,
Und die schlaflose Nacht bringt keine Trauer herein.
Der das Eis der Ämter schmilzt und Herzen öffnet weit,
Der Lichtstrom wacht darüber, auf dass auf jedem Stege
Keine Angst den Schwellen naht, wo Liebe schreibt die Zeit.
Auf den Pistaziengeschmack und alter Bilder Macht,
Unser Asyl ist sicher vor Sorgen und Maskentanz,
Wenn dein Parker im Notizbuch das Leben hold bewacht.
🍵🎶 W tym zakątku panuje przedpołudniowa cisza...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Witaj w naszym Bursztynowym Azylu. Zdejmij tu pośpiech, weź łyk bergamotki i jeśli chcesz, zostaw po sobie dobre, łagodne słowo. Dbamy o spokój tego miejsca, dlatego wszystkie myśli przyjmujemy z miłością. / Willkomme im Bernstein-Asyl. Chumm go d’Rueh gnieese und wänn Du möchtisch, lah eüs es warms Wort da.