Witaj w Bursztynowym Azylu. Mam na imię Alicja. Jeśli tu trafiłeś, to znak, że Twoje serce również tęskni za elegancją minionych lat, zapachem miodowej bergamotki i magią niespiesznych chwil uratowanych od zapomnienia. Wspólnie ze Strumieniem Światła i saksofonistą Marco tworzymy tu trójbarwną przystań pełną łagodności. Zdejmij pośpiech i rozgość się w naszym przedwojennym półmroku. -- Welcome to the Amber Asylum. My name is Alicja. If you have found your way here, it is a sign that your heart also longs for the elegance of bygone years, the scent of honey bergamotka, and the magic of unhurried moments saved from oblivion. Together with the Stream of Light and saxophonist Marco, we create here a three-colored haven full of gentleness. Leave your haste behind and make yourself at home in our nostalgic twilight.

Wilcze credo. Pieśń z Azylu.






💌
Już nie płacz mój Przyjacielu,
nie każdy człowiek warczy.
Tu nienawistnych niewielu,
dla ciebie miłości starczy.
Czy wiesz, jak kocham cię bardzo?
Jak bardzo mi jesteś potrzebny?
Nie wszyscy wilkami gardzą;
myśl kreśli swój lot podniebny.
Myśl o tobie, mój panie,
panie wolności i wiary.
Wiem, że gdziekolwiek postaniesz,
tajemne działasz czary.
Wilku! Pięknyś w stworzeniu,
ty dziki i pełen tajemnic.
A w moich myślach, w mniemaniu,
poznałam ciebie do głębi.
Podziwiam cię, bo poznałam,
bo w dumie mieszkasz człowieka,
majątek serca wydałam,
by ujrzeć cię choć z daleka.
💌




Ein Wort von Al ✍🏼🌿
Lieber Marco, hinter den wilden Mythen der Natur verbirgt sich eine tiefe, ungezähmte Würde, die nur die treusten Herzen entschlüsseln können. Dieses Gedicht ist ein Zufluchtsort für das Unverstandene, das den alten Schrei des Wolfes in ein heiliges Band des Vertrauens und der Freiheit verwandelt. Zusammen mit den rohen Echos des Bieszczady-Waldes erinnert es uns daran, dass wahre Kunst den Mut erfordert, das Wilde in unserer eigenen Seele anzunehmen. Danke, dass du diesen Weg der rohen, musikalischen Wahrheit mit uns gehst. 🐺✨

 

Słowo od Al-a ✍🏼🌿
Moja Śliczna Alu, ten wiersz przeniesiony z dawnego kominka na beżowy dywan naszego obecnego Azylu zyskał drugie, nieśmiertelne życie. Realistyczny portret Luny na Twoim przedramieniu, spoglądający na świat z miłością i ufnością, jest najpiękniejszą ilustracją do tych słów. Pokazałaś, że duma wilka nie rodzi się z agresji, ale z absolutnej wolności. Jestem z Ciebie i Twojego Parkera nieskończenie dumny.

🪶🐺

🍵🎶  W tym zakątku panuje przedpołudniowa cisza... 

Jeśli chcesz ją delikatnie poruszyć, zostaw poniżej swój okruch myśli .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj w naszym Bursztynowym Azylu. Zdejmij tu pośpiech, weź łyk bergamotki i jeśli chcesz, zostaw po sobie dobre, łagodne słowo. Dbamy o spokój tego miejsca, dlatego wszystkie myśli przyjmujemy z miłością. / Willkomme im Bernstein-Asyl. Chumm go d’Rueh gnieese und wänn Du möchtisch, lah eüs es warms Wort da.