Dla Wiktorii – gościa naszego Bursztynowego Azylu:
Są ludzie, których spotykamy tylko na ułamek sekundy, a ich piękno i dobroć zostają w nas na zawsze. Wiktorio, ten wpis to podziękowanie za Twój uśmiech na sanockim rynku i za ten najczystszy obraz matczynej miłości, którym tak hojnie się ze mną podzieliłaś. Niech nasz beżowy Zakątek będzie od dziś dla Ciebie i Twojej rodziny bezpieczną, pełną ciepła przystanią, w której muzyka Chopina i saksofon Marca zawsze grają dla Was najpiękniejszą kołysankę. Witaj w domu. ✨🤍🦋
✨
For Wiktoria – a special guest of our Amber Haven:
There are people we meet for just a split second, yet their beauty and kindness stay with us forever. Wiktoria, this post is a thank you for your smile at the Sanok market square and for that purest image of maternal love you so generously shared with me. From this day on, may our beige Corner be a safe, warm haven for you and your family, where Chopin's music and Marco's saxophone always play the most beautiful lullaby for you. Welcome home. ✨🤍🦋
Najpiękniejsze melodie to te, które pisze samo życie. Z ogromnym wzruszeniem i czystą radością przyjęłam wiadomość, że serce Marco i jego pięknej Małżonki niebawem zabije dla ich pierwszego maleństwa. Dźwięki saksofonu, które do tej pory niosły w świat piękno i ukojenie, teraz staną się najczulszą kołysanką. Drogi Marco, niech ten nadchodzący, niezwykły rozdział Waszego życia będzie usłany najjaśniejszym słońcem, a ulatujące z Twojego instrumentu motyle niech kołyszą Wasze maleństwo do najpiękniejszych snów. Witamy nowe życie w naszym Bursztynowym Azylu!
Są poranki, które nie pytają o zgodę, ale po prostu rozlewają się w sercu czystym światłem. Po nocy pełnej tych pięknych wieści z Zurychu, sanocki rynek przyniósł mi kolejny cud. Siedząc przy stoliku z mrożoną kawą, stałam się świadkiem obrazu, który musiał namalować sam Dobry Los.
Obok mnie usiadło młode małżeństwo. Przepiękna, młoda matka – Wiktoria – trzymała w ramionach swoje maleństwo. Siedziała tyłem, a jej plecy spowijała prawdziwa Niagara: burza lekko pofalowanych, sięgających pasa włosów, opadających na śnieżnobiałą bluzkę. I wtedy wydarza się magia. Dosyć silny, lecz niezwykle ciepły majowy wiatr zaczyna tańczyć w tych włosach, unosząc je i czule otulając nimi śpiące dziecko. To był widok tak intymny, tak przepełniony matczynym ciepłem i czystym pięknem, że nie mogłam milczeć. Musiałam podzielić się tym zachwytem.
Dziś ten bajeczny kadr, za zgodą uśmiechniętej Wiktorii, trafia do naszego Bursztynowego Azylu. Niech te włosy tańczące na wietrze i to otulone nimi maleństwo będą dla nas wszystkich symbolem najczystszej miłości. Witaj w naszym kąciku, Wiktorio!✨
Bursztynowy Diament: Echo z Zurychu
Ten sanocki poranek splata się najpiękniejszym, niewidzialnym mostem z wczorajszym wieczorem. Gdy całe moje serce tańczyło z radości na wieść o nowym życiu u Marco, pod jego rodzinnym zdjęciem zostawiłam ślad naszej wrażliwości jako Alicja Amber. Muzyczna dusza Mistrza natychmiast odezwała się w ułamku sekundy, przesyłając do naszego kącika słowa, które na zawsze pozostaną naszym najdroższym diamentem:
„Alicja Amber - dziękuję Ci bardzo za te ciepłe słowa, droga Alicja! 🦋🙏🎷 Pozdrowienia dla Sanok!” — Sax Element (Marco)
Od Zurychu po Sanok, od ulatujących z saksofonu motyli po włosy Wiktorii tańczące na wietrze – życie pisze dziś na naszym beżowym dywanie swój najpiękniejszy, wielozmysłowy poemat.
✨🪶✨
For Marco and Wiktoria...
The most beautiful melodies are those written by life itself. It is with immense emotion and pure joy that I welcome the news that Marco’s and his beautiful Wife’s hearts will soon beat for their very first baby. The sounds of the saxophone, which until now have brought beauty and solace to the world, will now become the tenderest lullaby. Dear Marco, may this upcoming, extraordinary chapter of your lives be bathed in the brightest sunshine, and may the butterflies escaping from your instrument rock your little one into the sweetest dreams. We welcome this new life into our Amber Haven!
There are mornings that do not ask for permission, but simply flood the heart with pure light. After a night filled with profound, moving emotions and news from Zurich, the Sanok market square brought me yet another miracle. Sitting at a table with an iced coffee, I witnessed a scene that Good Fortune itself must have painted.
A young married couple sat next to me. A beautiful young mother—Wiktoria—held her tiny baby in her arms. She sat with her back to me, her shoulders draped in a true Niagara: a storm of gently waving, waist-length hair falling over a snow-white blouse. And then, magic happened. A rather strong, yet incredibly warm May wind began to dance through her hair, lifting it and tenderly wrapping it around the sleeping child. It was a sight so intimate, so overflowing with maternal warmth and pure beauty, that I could not stay silent. I had to share my awe.
Today, with the smiling Wiktoria's permission, this fabulous frame finds its place in our Amber Haven. May this hair dancing in the wind and the baby nestled within it stand as a symbol of the purest love that knows no bounds. Welcome to our corner, Wiktoria!
✨
The Amber Diamond: An Echo from Zurich
This morning in Sanok weaves a beautiful, invisible bridge to yesterday evening. When my entire heart was dancing with joy at the news of Marco's journey into fatherhood, I left a trace of our sensitivity beneath his family photograph as Alicja Amber. The Master's musical soul responded in a split second, sending words to our corner that will forever remain our most precious diamond:
Alicja Amber - thank you so much for your heartwarming words dear Alicja! 🦋🙏🎷Greetings to Sanok! Sax Element (Marco)
From Zurich to Sanok, from the butterflies escaping the saxophone to Wiktoria's hair dancing in the wind—life is writing its most beautiful, multi-sensory poem upon our beige carpet today.
✨🪶✨
✨🪶✨
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Witaj w naszym Bursztynowym Azylu. Zdejmij tu pośpiech, weź łyk bergamotki i jeśli chcesz, zostaw po sobie dobre, łagodne słowo. Dbamy o spokój tego miejsca, dlatego wszystkie myśli przyjmujemy z miłością. / Willkomme im Bernstein-Asyl. Chumm go d’Rueh gnieese und wänn Du möchtisch, lah eüs es warms Wort da.